Szczawnica cz.2

Tuesday, August 05, 2014

Hej wszystkim! Jestem już w swoim domu i chciałabym opisać resztę dni spędzonych w Szczawnicy.
Więc we wtorek pojechałam z rodzicami do basenów termalnych w Białce Tatrzańskiej. Byliśmy tam do godziny 14 i postanowiliśmy pojechać do Zakopanego. Tam zjedliśmy obiad i mój mały torcik urodzinowy. Potem poszliśmy na zakupy i kupiłam sobie parę rzeczy.
W środę były z kolei urodziny taty i pojechaliśmy przejść przez Wąwóz Homole. Było tam bardzo ładnie, a spacer całkiem przyjemny.
Czwartek był ostatnim dniem naszego zwiedzania. Postanowiliśmy pójść na spływ Dunajcem. Jeden z flisaków opowiadał naprawdę niezłe dowcipy haha W pewnym momencie nadeszła fala, która oblała spodenki moje i mojej mamy. Niestety spaliłam też sobie trochę nogi, ale nie wiem jak to jest że jak się spalę to skóra mi jakoś bardzo nie schodzi a opalenizna i tak zostaje.
W piątek wyjechaliśmy około 9, a przyjechaliśmy po 16. Wszędzie dobrze, ale w domu najlepiej.




Szczerze mówiąc, było naprawdę fajnie, śliczna okolica, piękne widoki, ciepło (może trochę za bardzo haha). Jedynym malutkim minusem była woda źródlana, która nie smakowała najlepiej.


Do napisania, Karolina x 

You Might Also Like

1 komentarze

  1. To taka przygoda z tą falą, ciekawe :)
    Zapraszam do mnie, jeśli ci się na prawdę spodoba zaobserwuj, będzie mi miło jak będziesz wpadać częściej :)

    littlemoonster13.blogspot.com

    ReplyDelete

Like me on Facebook

Tumblr

Subscribe